Czy kiedykolwiek, po wejściu do McDonalda zastanawiałeś się, dlaczego taki, a nie inny kolor mają ściany i czy ma to jakiekolwiek znaczenie? Przyszło Ci kiedykolwiek do głowy, że układ stolików, ścianek, okien czy kas ma jakieś dodatkowe znaczenie poza tym czysto funkcjonalnym? Czy wydaje Ci się, że dobór muzyki płynącej z głośników jest zupełnie przypadkowy i nie ma żadnego wpływu na klientów?
Oczywiście, nikt kto tam jada, nie ma czasu na takie absurdalne rozważania. Przychodzisz, kupujesz, jesz i wychodzisz. Jednego natomiast możesz być pewien: wszystkie elementy składające się na wystrój tych restauracji, ich klimat, a nawet na specyficzny zapach, są dokładnie zaplanowane i przemyślane. Spełniają pewne określone zadanie – mają wywierać wpływ na klienta.
Jak duży wpływ mogą mieć na Ciebie ściany? Ich kolor, faktura, rozmieszczenie itd. Pytanie wydaje się zupełnie absurdalne. Jednak możesz być pewien, że nad wystrojem takich miejsc jak restauracje McDonalds, Burger King, KFC albo hiper/super/mega markety, galerie handlowe czy nawet biura obsługi klienta, pracują specjaliści od wywierania wpływu na klienta.
Nie ma złotego środka w arsenale marketingu do podświadomości klienta, w szczególności tej części, odpowiadającej za dokonywane wybory. Nie istnieją żadne cudowne zestawy kolorów, żadne czarodziejskie sposoby na wystrój Biura Obsługi Klienta, które pozwalają dowolnie nim manipulować. Bazując jednak chociażby na samych przyzwyczajeniach czy skojarzeniach odnośnie kolorów, jesteśmy w stanie przekazać pewne myśli bez używania słów. Analogicznie wygląda kreowanie nastroju i samopoczucia, a stąd już bardzo niedaleko do próby wpływania na podświadomość.
Każdy doskonale wie, że w pewnych pomieszczeniach czuje się znacznie bardziej komfortowo, a z innych ma się ochotę natychmiast wyjść. Dłuższe przebywanie w otoczeniu o specyficznym doborze kolorów ścian, podłóg i sufitów może diametralnie zmienić nasze samopoczucie. Poza kolorami ścian pomieszczeń może mieć na nas wpływ ich umeblowanie, kształt i ułożenie ścian, wysokość stropów oraz oświetlenie.
Zwolennicy Feng-Shui stawiają krok nieco dalej. Twierdzą, że to jak ustawimy wieszak na palto w naszym przedpokoju, przekłada się na nasze szczęście i pomyślność w życiu prywatnym. Są też tacy, którzy twierdzą, że w każdy przekaz audiowizualny można wtrącić przekaz ukryty, tak zwany podprogowy. Nie chcę się tutaj zajmować dowodem prawdziwości tych teorii, jednak przesiewając je wszystkie przez sito nauki i zdrowego rozsądku można dojść do jednego prostego wniosku: to co widzimy, słyszymy i czujemy w większym lub mniejszym stopniu może mieć wpływ na nasze zachowanie, a idąc dalej w kierunku, który nas interesuje najbardziej, może mieć wpływ na dokonywane przez nas wybory.
Ustaliliśmy już że dobór koloru w przekazie może mieć znaczący wpływ na jego odbiór. Może stać się więc swoistym haczykiem na klienta. Chociaż może powinienem powiedzieć „siecią na klientów”, wszak o ich ilość marketing walczy. Warto jest się w tym miejscu zastanowić, skąd wynika taka podatność człowieka na tak proste bodźce i skoro padło już słowo „sieć”, to warto przemyśleć, jakie znaczenie może mieć ten aspekt na interesujący nas najbardziej rynek reklamy internetowej.
Wszystko to co wyjaśniliśmy sobie tej pory może wydawać się trochę śmieszne, jednak kiedy spojrzymy na to, jak często w naszym codziennym życiu potrafimy „czytać kolorami” bez zwracania uwagi, wszystko stanie się troszkę bardziej oczywiste. Każdy z nas z wiekiem nabywa pewnych przyzwyczajeń odnośnie znaczenia niektórych barw i można by to nazwać „nauką czytania kolorów”. Kolor odgrywa ważną rolę w życiu kulturalnym czy religijnym. Każdy przykładny katolik doskonale odczyta znaczenie koloru szat liturgicznym, szkarłatu czy purpury. Nie znam nikogo kto nie zrozumie różnicy pomiędzy światłem czerwonym, a światłem zielonym. Wszyscy też doskonale odczytamy jakie okoliczności związane są z „białym welonem” czy z „czarną woalką”. Takich przykładów może być wiele, a każdy z nas najlepiej zna odpowiedź na sygnał, który wysyła dany kolor.
Patrząc na problem szerzej trzeba pamiętać, że kolor nie ma tego samego znaczenia na każdej szerokości geograficznej. Największe różnice w odbiorze i w znaczeniu koloru można dostrzec porównując kultury Azji i Europy. Najprostszym przykładem może być tutaj kolor żałoby; w kulturze Azji jest nim kolor biały, w naszej, europejskiej, kolor czarny.
W sieci można znaleźć kilka różnych interpretacji kolorów. Różnice są jednak niewielkie - ja przytoczę tutaj listę znaczeń, którą znalazłem w notatkach z wykładów. Zachęcam do poszukania innych, porównania czy nawet utworzenia swojej własnej.
Jak to się ma do nas – projektantów? Bardzo prozaicznie – ten, kto lekceważy potęgę kolorów, wiele traci. Z drugiej strony to właśnie eksperymenty są motorem zmian, zmian na lepsze, zmian, które przynoszą powiew świeżego powietrza, a tego naprawdę brakuje w naszej branży.
Sławek Wala / www.art.webesteem.pl