Najmniejsze firmy, nawet prywatne osoby potrzebują swojego loga. Warto wydać na nie pieniądze, bo źle dobrane i budzące wątpliwe skojarzenia mogą okazać się katastrofą.
Ale logo liczy się nie tylko dla największych graczy. Ba, w czasach internetu potrzebuje go każdy. Na prywatnej stronie, na blogu warto napisać nazwę odpowiednią czcionką i opatrzyć ją dodatkowo znakiem graficznym.
Często małe przedsiębiorstwa oszczędzają na logo: "Po co teraz? Zrobimy to później, jak już będziemy mogli wydawać na promocję". Tymczasem klienci wypracują sobie zdanie o firmie na początku jej działalności i w dużym stopniu na podstawie znaku. Chałupnicze logo ich odstraszy. "Jak w sklepie z takim szyldem może być dobry towar? Na pewno Coca-cola jest gorsza tutaj niż gdzie indziej". A w najgorszym przypadku oszczędzanie skończy się tak, jak w przypadku tej apteki:
Tego właściciela (chyba sklepu z zabawkami):
Jeszcze gorzej wypadł ten pediatra:
Nie chce się wierzyć, że założyciele tego zakładu naprawy komputerów chcieli być aż tak kontrowersyjni:
Niestety, ludzka wyobraźnia jest bujna i najchętniej wędruje w stronę, nieporządaną dla większości przedsiębiorców. Chyba, że chodzi o branżę, którą opisujemy tylko cytując najpoważniejsze media biznesowe.
Jak to się robi?
Jak wybrać logo, które każdy zapamięta i które będzie budziło pozytywne skojarzenia? Kilka praktycznych rad znaleźliśmy tutaj i tutaj: